Aktualnie : Strona główna Jezioro Goczałkowickie

Jezioro Goczałkowickie

Jezioro Goczałkowickie to zbiornik zaporowy utworzony na rzece Wiśle w 1956 roku.
Główną jego funkcją jest magazynowanie wód powodziowych oraz zapewnienie wody pitnej dla Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.
Zbudowany został w latach 1950-1955 przy udziale 1200 ludzi.

Akwen zajmuje powietrznię 3200 ha i mieści 168 mln m3 – z tego tytułu często nazywany jest przez turystów „Śląskim Morzem”.

Długość zbiornika - około 14km,

Szerokość - około 3km.

Długość zapory w koronie - 3km


JavaScript must be enabled in order for you to use Google Maps.
However, it seems JavaScript is either disabled or not supported by your browser.
To view Google Maps, enable JavaScript by changing your browser options, and then try again.

 

W latach 1999-2005 został wykonany kapitalny remont zapory czołowej i wiele innych prac modernizacyjnych. Wykorzystując obniżony poziom spiętrzenia wody usunięto wtedy roślinność z czaszy zbiornika na powierzchni 587ha.

Okolice zbiornika są miejscem lęgowym wielu gatunków ptaków.Zbiornik zamknięty jest dla uprawiania rekreacji . Wyjątek stanowi sportowy połów ryb, czyli wędkarstwo.


Od 2010 roku dla żeglarzy została udostępniona połowa akwenu - może po niej pływać maksymalnie 30 żaglówek (bez możliwości wodowania własnego sprzętu).

Część jeziora została wyłączona ze względu na ochronę przyrody (program Natura 2000)

Zbiornik objęty jest obecnie 3-letnim europejskim projektem pilotażowym, który ma na celu badanie jego stanu i wszystkich parametrów wody. Wyniki tych badań będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłych decyzji administracji w zakresie dalszego udostępniania jeziora dla celów rekreacyjnych.

 

Nad Jeziorem Goczałkowickim cały czas obowiązuje zakaz biwakowania oraz zakaz kąpieli.

Przy zbiorniku w miejscowości ,,Łąka'' znajduje się Gospodarstwo Rybackie ( Tam można wykupić zezwolenie na połów ryb). Głównym zadaniem jej jest usuwanie przy pomocy ryb nadmiaru produkcji Biogenicznej jej wód -a nie uzyskiwanie najwyższych połowów.
Główną łowioną ichtiomasę stanowi leszcz, którego ilość przekracza ok. 75%. Ilość innych ważniejszych łowionych ryb oscyluje w granicach : sandacz ok. 10% , okoń ok. 5%, węgorz 2% ,płoć 3% ,szczupak 1,5%.

Dojazd do Zbiornika teoretycznie jest łatwy. Północna część Jeziora Goczałkowickiego biegnie równolegle do drogi Strumień-Pszczyna. W praktyce nie wiele jest jednak miejsc do których można podjechać blisko brzegu. Bezpośrednio przy drodze położona jest tylko zatoczka w Wiśle Małej (przy zbiorniku specjalnym koła PZW 44 Pszczyna) oraz kanał.


Do zbiornika prowadzi wiele polnych dróżek - niestety w większości przypadków z zakazem wjazdu (obszar strefy ochrony sanitarnej).

Jeszcze gorzej jest z dojazdem do zachodniej i południowej części zbiornika.

Chęć wędkowania na cofce (rozlewiskach) wiąże się z dłuższym spacerem.

Samochodem można dojechać natomiast praktycznie pod samą wodę w miejscowości Frelichów.

Dotarcie do ciekawszych miejscówek na ujściu Bajerki, w okolicach miejscowości Zabrzeg niestety też wiąże się ze spacerkiem.

 

Zbiornik Goczałkowicki nie należy do łatwych łowisk. Spore ilości leszcza, płoci a przede wszystkim karasia srebrzystego nie koniecznie przekładają się na nasz wynik.

Trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu i o odpowiedniej porze.

Bez dobrego rozpoznania miejscówek i monitorowania sytuacji można zaliczyć "zonka" :-).

Goczałkowice są nieprzewidywalne. Po remoncie zapory czołowej i ponownym napełnieniu zbiornika był złoty rok dla spiningistów. Złowienie wtedy kilkudziesięciu dorodnych szczupaków wcale nie było wyczynem. Lata późniejsze już były nieciekawe pod tym względem. Taka sama reguła tyczy się miejsc. Podczas gdy w okolicach ujścia Bajerki trwa karasiowe eldorado na zatoczce w Wiśle Małej można wrócić o kiju.


Dominującą metodą połowu jest gruntówka. Ukształtowanie zbiornika wymaga w wielu miejscach bardzo dalekich rzutów więc znacznie rzadziej można zobaczyć spławik czy pickerka.

Inaczej ma się sprawa na kanale (wzdłuż drogi Strumień-Pszczyna) - tu dominuje oczywiście "tyczka".

Jeśli chodzi o spinning - oprócz atrakcyjnych miejsc na samym zbiorniku jest też rzeka Wisła.

Niezależnie od metody którą preferujemy trzeba się liczyć z bardzo dużą presją wędkarską. Aby zająć najciekawsze miejsca trzeba być już o 3-ej nad ranem.

 

Najciekawsze miejsca jeśli chodzi o połów leszcza i karasia srebrzystego to południowa część zbiornika (Frelichów, ujście Bajerki, Zabrzeg). Warto wspomnieć iż część zbiornika jest tutaj całkowicie lub czasowo wyłączona z wędkowania (szkic sytuacyjny poniżej). Łowi się tu zazwyczaj gruntówką takimi przynętami jak biały i czerwony robak, kukurydza.

Mapa Jeziora Goczałkowickiego - plan batymetryczny:

Na mapie zaznaczono szacunkowe głębokości często osiągalne w odległości 50m od brzegu (trzeba brać poprawkę na wahania wody w zbiorniku zaporowym)Kolorem czerwonym zaznaczono drogi dojazdowe (niestety często z zakazem wjazdu).
Miejsca oznaczone cyframi:
1 - okolice ujścia kanału który biegnie wzdłuż drogi Strumień-Pszczyna
2 - tzw. skałki, okolice stawu PZW Pszczyna
3 - okolice przystani dla żaglówek
4 - okolice skrzyżowania z drogą na Brzeźce (do Zbiornika Łąka 005)
5- okolice rybaczówki
6 - okolice zapory czołowej w Goczałkowicach
7 - Frelichów
8- ujście rzeki Bajerki
9 - brzeg od strony Zabrzega10 - zapora czołowa Jeziora Goczałkowickiego


W ostatnich latach okolice od strony Zarzecza w szczególności tzw. "Szyszkę" upatrzyli sobie karpiarze. Widok modeli pływających wywożących kulki proteinowe już nikogo nie dziwi.

Trzeba przyznać iż wyniki które są przez nich uzyskiwane są imponujące (niestety często z łamaniem przepisów: np wykorzystywanie pontonów do wywożenia przynęt, sprzedaż ryb na stanowisku).

Oprócz olbrzymich karpi trafiają się amury.

Od kilku lat na Goczałkowicach dopuszcza się połowy nocne w "weekendy" (w 2010r. od 18.06 do 03.10).

Patrząc globalnie na zbiornik Goczałkowicki w perspektywie kilkunastu lat wstecz na pewno jest gorzej niż kiedyś. Coraz częściej zdarzają się "bezrybne okresy", coraz trudniej o cenione gatunki ryb: szczupak, sandacz, węgorz, lin.

Powodów tego faktu można doszukiwać się w różnych czynnikach: kłusownictwo, brak odpowiednich zarybień w stosunku do ogromnej presji wędkarskiej, ostatnie powodzie, być może odłowy Gospodarstwa Rybackiego (nie mi to oceniać).

W każdym razie POŁAMANIA KIJA nad "Śląskim Morzem"

Kopiowanie materiałów dozwolone pod warunkiem podania źródła: www.haczyk.com.pl

 

Podziel się ze znajomymi:

Submit to Facebook Submit to Google Bookmarks Submit to Twitter Submit to Wykop Submit to Grono Submit to Nasza Klasa

Drukuj PDF

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Copyright © www.haczyk.com.pl 2018

Template by Joomla Themes & Copywriter.

stat4u